Krypta mistrzów krzyżackich

Z Kwidzynopedia - encyklopedia e-kwidzyn
Wersja Rachel (dyskusja | edycje) z dnia 18:47, 28 mar 2014
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Wizualizacja pochówków wielkich mistrzów - autor zdjęcia: G. Drosiński

Krypta Trzech Wielkich Mistrzów Krzyżackich znajduje się w katedrze św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie.

Prace archeologiczne rozpoczęto w kwidzyńskiej katedrze w 2007 roku z inicjatywy Bogumiła Wiśniewskiego, mgr archeologii, pracownika Urzędu Miejskiego w Kwidzynie oraz proboszcza ks. Ignacego Najmowicza. Badania nadzorował dr Antoni Pawłowski. W badania zaangażowane było także pismo „Odkrywca” oraz stowarzyszenie „Perkun”. Celem poszukiwań było odnalezienie miejsca pochówku błogosławionej Doroty z Mątowów, zamiast niej archeolodzy odkryli m.in. kryptę z trzema trumnami.

Odkrycie tajemnic kryjących się pod posadzką prezbiterium Bogumił Wiśniewski opisuje w ten sposób:

"W wykopie III/07 pod warstwą spiaszczonej próchnicy i gruzu ceglanego, na głębo­kości ok. 40 cm poniżej legarów drewnianej podłogi, natrafiono na koronę dwóch krypt. Krypta północna w partii górnej miała pierwotnie wybudowaną kolebkę sklepienną, druga krypta południowa - nie miała sklepienia i była pusta. Krypta północna, jak już wspomniano, zawierała trzy pochówki. Miała ok. 3,25 m długości i ok. 1,3 m szerokości. Komo­ra została wybudowana niestarannie, co świadczy o pośpiechu wy­konywania pracy przez murarzy (W. Orseln został zamordowany). Pierwotne wejście do krypty znajdowało się najprawdo­podobniej od strony korpusu katedry w części zachodniej. Partie ścian i posadzki we wnętrzu krypty północnej zostały wykonane z cegieł palcówek. Pierwotna wysokość krypty wynosiła w strzałce łuku ok. 1,8 m, a przy oporze sklepienia ok. 1,2 m. Odkryte trumny wykonane były z obciosanych toporem dranic sosnowych. Szczyty były łączone ze ścianami bocznymi na wpusty i kołki drewniane.

Wieko pierwszej trumny zapadło się do środka z powodu naporu cegieł spada­jących z kolebki krypty. W trumnie znajdowała się zapinka brązowa, a także fragmenty tkanin. W wnętrzu brakowało czaszki, którą później odnaleziono na posadzce krypty. Po wyeksplorowaniu pierw­szego pochówku, tzw. nad trumną północną - przystąpiono do otwarcia pozostałych trumien, które były zlokalizowane po stronie północnej oraz południowej krypty. Dwie dolne trumny również zostały uszkodzone przez napór cegieł ze sklepie­nia krypty. Ich wieka jak w poprzedniej były zapadnięte do środka. Dwa odkryte szkielety były prawie kompletne. Przy szkielecie w trumnie północnej w oko­licach klatki piersiowej, odsłonięto bardzo dużą ilość fragmentów tkanin jedwabnych. I co ciekawe, trumna była odwrócona dnem do góry. Wieko trumny spoczywało na posadzce krypty, natomiast dno trumny stanowiło podstawę po­chówku nad trumną północną. W pozostałym pochówku po stronie południowej krypty, w obrębie bioder i klatki pier­siowej, zachowały się liczne fragmenty tkanin, tasiemek oraz dwie brą­zowe sprzączki do spięcia szat i fragmenty skórzanego obuwia.

Po stronie południowej prezbiterium Katedry, odkryto piec giserski, wykonany z kamieni polnych do przekuwania kęsów żużla żelaznego, pochodzący najprawdopodobniej sprzed budowy obecnego kościoła. Korona pieca bezpośrednio wchodzi pod fundament prezbiterium, tworząc wspólnie z innymi otoczakami ławę fundamentową.

W 2007 roku odkryto również pochówki biskupie. Szkielety nie były kompletne. W dwóch przypadkach szczątki biskupów były pochowane wtórnie. Świadczą o tym małe skrzyneczki drewniane, w których znalazły się kości. Dwa pozostałe pochówki były pozbawione trumien, jedynie jeden z nich spoczywał na desce drewnianej.

Precyzyjne badania wykazały, że spoczywają w nich szczątki trzech wielkich mistrzów Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, ściśle związanych z historią Pomorza: Wernera von Orseln, Ludolfa Koeniga von Wattzau i Henryka von Plauen. To jedyne na świecie odnalezione szczątki wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego."

Trzy lata później odnalezioną kryptę przykryto przezroczystą taflą i wstawiono do niej trzy wykonane współcześnie, stylizowane trumny. W nich można obejrzeć leżące manekiny przedstawiające trzech wielkich mistrzów: Wernera von Orseln, który pełnił funkcję wielkiego mistrza w latach 1324-1330, Ludolfa Koenig wielkiego mistrza w latach 1342-1345 oraz Heinricha von Plauen wielkiego mistrza w latach 1410-1413. Figury mają na sobie repliki strojów w jakich pochowano mistrzów. Obok trumien umieszczono skrzyneczki ze szczątkami zakonników.

Jednak nie ma pewności czy odkryte szczątki są rzeczywiście tymi, za które się je uważa. Rekonstrukcja niejako kłóci się z regułą zakonną, która zakazywała pochówku w bogatych strojach z jedwabiu i w trumnach (np.Statuty Dietricha von Altenburga). Chowano ich na deskach w skromnych wełnianych koszulach.


Krypta mistrzów krzyżackich została udostępniona zwiedzającym 31 lipca 2010r. Na otwarcie zaproszony został dr Bruno Platter, wielki mistrz Zakonu Niemieckiego, który podarował olbrzymi paschał zdobiony herbem zakonu i herbową sentencją: IN SUAVITATE SPIRITUS ( W duchu łagodności).

Nadzór nad kryptą sprawuje Kwidzyńskie Centrum Kultury. Udostępniona jest zwiedzającym po wcześniejszym nabyciu biletu w pobliskim Tabularium od wtorku do niedzieli ( w poniedziałek nieczynne ) w godz. od 9.00 do 16.45.

Kronikarskim piórem...

Ks. Jan Leo w "Dziejach Prus" z 1631 roku tak opisuje śmierć w/w mistrzów:

Werner von Orseln (1324-1330) ..."W tym czasie zginął Mistrz Werner von Orseln, dnia 18 listopada, w wigilię błogosławionej Elżbiety wdowy, z rąk Jana Bindorfa lub Grandorfa, Marchijskiego Krzyżaka, człowieka szalonego i nieopanowanego. Chciał on wtedy iść z innymi Krzyżakami na wojnę przeciw wrogom, może Litwinom i Żmudzinom. Zamiarem jego było nie tyle walczyć z wrogami Zakonu, ile brukać się w swej żądzy. (...) Mistrz przeto odmawiał mu konia. (...) Obrażony tym Bindorf poszedłszy do miasta kupił nowy sam nóż i poszedł wkładając go do rękawa. Gdy sprzedawczyni przypomniała mu, by wziął pochwę, odpowiedział, że włoży nóż do najlepszej pochwy, jaką mają Prusy.(...) gdy więc rzeczonego dnia Mistrz wracał z nieszporów, Bindorf go przebił, z tej rany zaraz umarł. (...) Pochowany w Kwidzynie w dniu Świętego Klemensa".

Ludolf Koenig von Wattzau (1342-1345) ..."Wicemistrz Henryk Dusener, Marszałek, wezwał już Krzyżaków na wybór nowego Mistrza, tymczasem Ludolf powrócił do rozumu. Dlatego ponownie powierzono mu urząd. Lecz on go odmówił i powiedział, że całkowicie nie wiedzą, jak dobrze mu się przydarzyło, że Bóg uwolnił go od tak wielkiego ciężaru, że odtąd w Pokrzywnie poprzestanie na małym. Ale nie długo potem pożył. Pochowany w Kwidzynie".

Henryk von Plauen (1410-1413) ... "Przewieziony został stąd do Pokrzywna i ponownie trzymany pod godną strażą. Załatwiał tu z towarzyszami tejże Wiklefickiej niewiary przekazanie Prus Polakom, jeżeli Król wyniesie go ponownie na Mistrzostwo. Gdy o tym dowiedział się Michał Kuchmeister, uwięził go w Piławie (Lochstet), gdzie umarł, a pochowany został w Kwidzynie, w Kolegium.

Ciekawostka

Tenże Ks. Jan Leo opisuje także śmierć mistrza Zygfryda von Feuchtwangen (rok 1311), chociaż oficjalnie wiadomo, że jego nagrobek znajduje się w Chełmży.

"Zygfryd dwa lata był w Prusach przełożonym Zakonu, i to ciągle niezdrowy, umarł w Malborku i pochowany został w Kwidzynie. W Malborku bowiem zbudowana była tylko dolna twierdza, (którą pospolicie nazywają Stock), a nad nią kościół Świętego Wawrzyńca".


Linki zewnętrzne

Źródła

  • Tajemnica krypt - Bogumił Wiśniewski - Sprawozdanie 2008r. – Badania archeologiczne w katedrze kwi­dzyńskiej pod wezwaniem św. Jana Ewangelisty w latach 2006––2008 (mps w WUKZ Gdańsk).
  • Forum e-Kwidzyn