Binokle babci

Z Kwidzynopedia - encyklopedia e-kwidzyn
Okulary w etui z reklamą firmy W. Pestke. Fot.: Daad

Okulary nie są najistotniejszą rzeczą naszej cywilizacji, choć niewątpliwie pożądaną, jak przyzna każdy, komu się zdarzyło je gdzieś kiedyś zapodziać. Kto w średnim wieku zaczął nosić okulary do czytania, wie, że potrafi również czytać i bez nich, chociaż musi trzymać gazetę dalej bądź bliżej oczu, a druk widzi nie tak ostro. Dopiero włożenie szkieł uprzytomnia mu, jak wyraźnie litery mogą wyglądać i przez ten kontrast staje się świadomy braków swego widzenia. Młodzi natomiast zanim je pierwszy raz włożyli, nie mieli pojęcia, jak precyzyjnie można widzieć przedmioty. Wady te dotyczą ludzi nieposiadających wzroku dobrego, normalnego. Najzabawniejsze jest, że tylko około dwa procent ludzi może powiedzieć, że ma wzrok normalny. Pozostałe 98 procent ma wzrok nienormalny. Z nich jednak, jak praktyka wskazuje, ogromna większość obchodzi się doskonale bez okularów.

W dawnym Kwidzynie zawód optyka niedaleki był od zawodu złotnika. Często tymi dziedzinami zajmowali się ci sami ludzie. Nic dziwnego, zważywszy choćby na to, że oprawki dawnych binokli często były złote bądź pozłacane.

Zaprezentowane na zdjęciu okulary pochodzą z pracowni Wilhelma Pestke - zegarmistrza i jubilera, zamieszkałego przy Hindenburgstrasse 36, który w latach dwudziestych prowadził interes wraz z Emilem Nusse przy Breitestrasse 48, a pozbywszy się wspólnika otworzył swój zakład optyczny przy Adolf Hitlerstrasse 48 (to ten sam punkt na mapie). Optyką zajmował się też Ernst Schmoll, który był zegarmistrzem, optykiem i przy Markt 20 prowadził sprzedaż obrączek, prezentów i posiadał własne warsztaty naprawy.

Zarówno tym dawnym jak i dzisiejszym optykom patronuje św. Hieronim, którego ze szkłami ocznymi przy stole w 1480 roku namalował włoski malarz Domenico Ghirlandaio.

Żródła

  • Opowieści o rzeczach powszednich - Władysław Kopaliński - Warszawa 1987r.
  • Adressbuch der stadt Marienwerder 1917, 1926
  • zbiory prywatne